Z przyjemnością zawiadamiam, że w naszej bibliotece zawiązała się nieformalna grupa sympatyków puzzli. Układanka przedstawiona na zdjęciach, to już trzecie z kolei ich dzieło. Chłopcy zajmują się tym na przerwach oraz po skończonych lekcjach. Jak dotąd z układaniem radzili sobie w dość dobrym tempie. Z ciekawością będę obserwowała, jak pójdzie im z następną układanką - przyniosłam tym razem składającą się z 1000 puzzli. O ile podejmą wyzwanie, zobaczymy...
poniedziałek, 5 marca 2018
Nasza młodzież na zajęciach edukacji czytelniczej w MBP w Lubaniu
Witam serdecznie - poniżej kilka fotek ze spotkania z informatykiem -bibliotekarzem panem Przemysławem Kołbucem. Zorganizowałam je specjalnie dla naszej młodzieży, a zaczęłam od uczniów klasy 7A. Wzięła w nim udział (oprócz mnie) również ich wychowawczyni i jednocześnie polonistka, pani Anna Szwałko oraz pani Elżbieta Fenczyszyn (nauczycielka muzyki). Pan Przemek zapoznał nas z "internetowymi nowinkami" znajdującymi się w ofercie MBP w Lubaniu i odpowiedział na wiele pytań zadawanych przez uczniów, i nie tylko:). A w nagrodę za nasze wzorowe zachowanie zademonstrował ćwiczenia z robotami - a raczej, "robotkami".
poniedziałek, 19 lutego 2018
Walentynki 2018
💝WALENTYNKI
W BIBLIOTECE SZKOLNEJ 💗
Z okazji Walentynek biblioteka zaprosiła uczniów na
„Randkę w ciemno z …książką”.
W tym dniu czytelnicy mogli wypożyczyć książkę w ciemno,
czyli zapakowaną pięknie jak walentynkowy prezent i dopiero w domu przekonać
się jaką książeczkę wybrali.
Pomysł bardzo się spodobał naszym małym czytelnikom, a 14
lutego tego roku będzie chyba rekordowy pod względem ilości wypożyczeń jednego
dnia.
Na Walentynkowe spotkanie w bibliotece została także
zaproszona grupa świetlicowa pani Angeliki Kiljan. Na wstępie
chłopcy z własnej inicjatywy zaprezentowali ułożoną samodzielnie piosenkę-życzenia
walentynkowe. Następnie dzieci posłuchały humorystycznego opowiadania Ireny
Landau pt. „Pierwsza wielka miłość” oraz zabawnych wierszyków na temat szkolnych
miłości. Na koniec dzieci podzieliły się wrażeniami i pochwaliły się otrzymanymi
kartkami walentynkowymi. Walentynki w bibliotece zakończyły się słodkim
poczęstunkiem💋
Red. Wioletta Paszkowska,
Małgorzata Winiarska
czwartek, 7 grudnia 2017
Trochę o Mikołajkach i Andrzejkach
Językoznawca, profesor Andrzej Markowski, we wstępie do swojej świetnej książki "Polszczyzna znana i nieznana" (POLECAM!) napisał:"...w polszczyźnie jest tyle rzeczy ciekawych i cennych, że zaklętych jest w niej tyle światów przeszłych i dzisiejszych, tyle niespodzianek i zadziwień, iż warto się w nią wgłębiać i ją poznawać, żeby przestała być nieznana." Piękna myśl, więc dziś troszkę o naszym polskim języku, a konkretnie o Mikołajkach i Andrzejkach.
Andrzejki i Mikołajki to wyrazy używane wyłącznie w liczbie mnogiej a określające nazwy obyczajów związanych z imionami. I jak Andrzejki, to wieczorna zabawa urządzana w przeddzień imienin Andrzeja (29 listopada), to już Mikołajki mniej wiążą się z zabawą (choć może być też zabawa mikołajkowa), bardziej z obdarowywaniem swoich najbliższych, zwłaszcza dzieci. Obie te nazwy utworzono od imienia patrona dnia, z którym zwyczaje są związane. Liczba mnoga jest użyta dlatego, by włączyć te nazwy do takiej grupy określeń, jak imieniny czy urodziny. Na pierwszy rzut oka zarówno andrzejki, jak i mikołajki wyglądają na zdrobniałe. Tak jednak nie jest, a przyrostek -k- dodany tu do pełnego imienia, nie służy zdrobnieniu, lecz po prostu uformowaniu nazwy obyczaju i odróżnieniu jej od od potocznej formy imion liczby mnogiej. Mamy w ten sposób rozróżnienie: Andrzeje - andrzejki, Mikołaje - mikołajki.
Do tej grupy nazw dołączyły ostatnio walentynki -ale o tym w lutym.
(źródło: Andrzej Markowski, Polszczyzna znana i nieznana. Porady, ciekawostki, dyktanda konkursowe (Rozdział "Rok w języku, czyli: Od andrzejek do walentynek".), Gdańsk 1999)
niedziela, 26 listopada 2017
Światowy Dzień Pluszowego Misia - 25 listopada
Pluszowy miś to zabawka,
która w swojej branży zrobiła zawrotną karierę. Już sam fakt jej
wynalezienia obrósł legendami, które niekiedy przybierają odmienne
formy. Dodatkowo dzień 25 listopada został ustanowiony (w 2002 roku)
Światowym Dniem Pluszowego Misia. Rzeczywiście swoją popularnością objął
on cały glob, więc takie działanie ma swoje uzasadnienie. Co musiało
się zdarzyć, by zyskał on sławę tego rzędu?
Początek historii misia
W języku angielskim pluszowy miś to Teddy Bear. Nazwa wzięła się od prezydenta Stanów Zjednoczonych Theodore’a Roosevelta, który w listopadzie 1902 został bohaterem komiksu w gazecie „Evening Star”.
Historyjka opowiadała o tym, jak prezydent spotyka na polowaniu
przestraszonego niedźwiadka. Komiks przeczytał przedsiębiorca z
Brooklynu, cukiernik Morris Michton,
i postanowił handlowo wykorzystać zdrobniałe imię Roosevelta. Prezydent
zgodził się i w 1906 fabryka Michtona Ideal wypuściła na rynek pierwsze
pluszowe misie pod nazwą Teddy Bear.
Druga z obiegowych historii donosi, że pierwsza firma produkująca
zwierzątka z pluszu powstała w niemieckiej miejscowości Giengen an der
Brenz. Założył ją Richard Steiff, który w 1880 roku ulepszył wcielony
już w życie projekt swojej ciotki (Margaret Steiff). Wystawione na
targach w Lipsku w 1903 roku, zainteresowały Amerykanów. Wyeksportowano
tam następnie 3000 egzemplarzy, a krok ten okazał się bardzo trafionym
posunięciem.
„American dream” ‒ wzrost popularności misia
Dwie powyżej opisane historie prawdopodobnie łączą się. Zwłaszcza że
obie w pewnym momencie umiejscawiają swoją akcję na terenie USA. Druga z
nich przyczyniła się z pewnością do szybkiego tempa wzrostu
popularności zabawki. Od tamtej pory stała się również bohaterem
książeczek i piosenek dla dzieci. Swoje miejsce znalazła głównie w
dziecięcych sypialniach.
Miś wraca do korzeni
Do Europy (na teren Wielkiej Brytanii) miś powrócił w roku 1910. Przy
czym do masowej produkcji przystąpiono pięć lat później. Wśród firm
zajmujących się produkcją możemy wymienić Chad Valley czy Pintel and
Fadap (Francja). Z kolei po drugiej wojnie światowej na wizerunek pluszowego misia największy wpływ miała firma Wendy Boston. Istotnym udogodnieniem okazała się przy tym możliwość prania go w pralce.
MIŚ z 1911r. (Wikipedia) MIŚ z 1954r. (Wikipedia)
W połowie lat siedemdziesiątych, stał się on przedmiotem działań
kolekcjonerskich. Stąd też wysoka wartość unikalnych egzemplarzy na
aukcjach kolekcjonerskich oraz idea otworzenia muzeum. Pierwsze takie
powstało w roku 1984 w Anglii. Co ciekawe, firma Steiffa istnieje do
dziś i w dalszym ciągu zajmuje się wytwórstwem. Ponadto, ku uciesze
najmłodszych, na całym świecie istnieje wiele modeli zabawki w różnych
rozmiarach i kolorach. Pluszowy miś w dalszym ciągu odnosi swoje
triumfy.
czwartek, 11 czerwca 2015
Noc Bibliotek – wydanie I krajowe, 30 maja 2015 r.


W sobotę 30 maja, od godziny 18.00
w bibliotekach publicznych i
szkolnych w całej Polsce odbyła się Noc Bibliotek – impreza promująca
czytelnictwo i biblioteki jako miejsca, w których warto bywać. Podczas niej w atrakcyjny, niekonwencjonalny sposób zostały zaprezentowane ich
zbiory oraz oferta edukacyjno-kulturalna. W naszej bibliotece Noc Bibliotek zbiegła się z Festynem Rodzinnym, który odbył się w naszej szkole 29 maja. To biblioteczne święto obchodziliśmy w bibliotece aż do 10 czerwca. Uświetniła je projekcja pięknego filmu udostępnionego nam z tej okazji - "Sekret Eleonory". Najmłodsze dzieci oglądały zapomnianą bajkę "Proszę Słonia" autorstwa Ludwika Jerzego Kerna, w przezabawnej interpretacji Ireny Kwiatkowskiej,
Wiesława Michnikowskiego i Ludwika Benoit.
Wiesława Michnikowskiego i Ludwika Benoit.
8 maja 2015 - Dzień Bibliotekarza i Bibliotek
W naszej bibliotece Święto Książki i Dzień Bibliotekarza zbiegły się w czasie, z racji tylko kilkudniowego odstępu. Obchodziliśmy je poprzez wspólne czytanie i oglądanie filmowych wersji bajek - dla najmłodszych, i lektur - dla moich "starszaków". Było ciekawie i co mnie najbardziej cieszy, kulturalnie i wesoło - jak widać na załączonych obrazkach
Subskrybuj:
Posty (Atom)













